piątek, 10 maja 2013

Dolny Śląsk i okolice (7)

Siedzimy tu w tej Szklarskiej Porębie prawie tydzień, a wodospad Kamieńczyka do dziś był jeszcze nie zdobyty.



Padający deszcz to wygodna wymówka, by uciekać na drugą stronę gór, do Czech. Dziś po polskiej stronie nie padało jakieś półtorej godziny. Wystarczająco, by zdążyć wspiąć się od jednego z dwóch konkurencyjnych parkingów (każdy reklamuje się tym, że z niego jest najbliżej) do kanionu Kamieńczyka i powrócić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz