Przychodzi widz do teatru, a tu sztuka totalnie nie przygotowana (wręcz nieprzygotowana). Co robić? Improwizować!
Wszedłem dziś na teren nieznany. Teren nazywa się Klancyk i okupuje (przeważnie) scenę Teatru Komedia w Warszawie. Nie wiem, czy formuła improwizowanych występów Klancyka jest zawsze taka sama, ale na pewno dzisiejsza zdarzyła się nie pierwszy raz – rozmowa z zaproszonymi gośćmi jest inspiracją do improwizowanych scenek. Tym razem w roli gości pojawiło się dwóch facetów z podcastu Dwie Lewe Ręce.
Dzisiejszy spektakl wzbogaciło nietypowe bingo. Zabawa polegała na wyłapywaniu padających ze sceny kwestii. Bardzo udany sposób na podtrzymanie uwagi publiki.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz