sobota, 16 listopada 2019

Janisz z Lublina

Co zawdzięczam zmarłemu dziś Jerzemu Janiszewskiemu? Dwie rzeczy. Jedną Bardzo Ważną, drugą sympatyczną, ale nie tak istotną.

Zacznę od tej drugiej… W czasach pomieszkiwania przeze mnie pod Sandomierzem (a było to w latach 74-82) słuchałem, oprócz oczywiście Programu Trzeciego Polskiego Radia, rozgłośni kieleckiej i rozgłośni lubelskiej. W obydwu były świetne audycje z klasyką rocka. W Radiu Lublin Jerzy Janiszewski na przełomie 1981 i 1982 roku bardzo często prezentował płytę „Za ostatni grosz” Budki Suflera. Lubię tę płytę i wolę Budkę z Romualdem Czystawem w roli wokalisty.
Kilka miesięcy wcześniej Jerzy Janiszewski prezentował w Programie II Polskiego Radia w każdą niedzielę około godziny 13 pół płyty The Beatles. Każdą prezentację zaczynał czytaniem fragmentów książki „Shout!: The True Story of the Beatles” Philipa Normana, wydanej (przecież nie w Polsce) w 1981 roku. W realiach peerelowskich to było nieziemskie osiągnięcie. A zanim popłynęły pierwsze dźwięki muzyki, zapowiadał słodko-uroczyście: „John Lennon, Paul McCartney, George Harrison, Ringo Starr”. Zawsze w tej kolejności! W ten sposób poznałem całą twórczość The Beatles, czego Bardzo Ważne skutki odczuwam do dziś…
Nie wiedziałem wówczas, dowiedziałem się o tym dopiero po wielu latach, że Jerzy Janiszewski był widzem festiwalu w Woodstock. Wspomniałem o tym całkiem niedawno podczas gietrzwałdzkiego koncertu. Nie sądziłem, że po trzech tygodniach wrócę myślami do „Janisza”…

niedziela, 3 listopada 2019

Pan Trebor wstaje

Jim Morrison urodził się na Florydzie, ale jego miejscem na ziemi była Kalifornia. Los Angeles tak kochał nienawidzić, że nie pozostało mu nic innego, jak o tym zaśpiewać.

Słucham koncertowego nagrania „L.A. Woman” z 11 grudnia 1970 roku ze State Fair Music Hall w Dallas. Nie brzmi tak, jak na płycie. The Doors lubili na koncertach zmieniać swoje utwory, ale w tym przypadku było inaczej – piosenka nie była jeszcze ukończona w studiu, dopiero przybierała ostateczną, doskonałą (czyż nie?) formę.


Jakość beznadziejna, bo to nagranie amatorskie, ale rarytas, bo utworów z ostatniej płyty nagranej z Morrisonem zespół The Doors nie zdążył pograć na żywo. Raptem trzy koncerty 11-12 grudnia 1970 roku. Po latach Ray Manzarek, Robbie Krieger i czasem John Densmore wracali nieraz do tego utworu. Mnie udało się posłuchać go w 2012 roku w Dolinie Charlotty w wykonaniu zespołu (nazywaliśmy go dla własnej satysfakcji The Doors) z udziałem Manzarka i Kriegera.


Więc przybyłem tu do miasta przed godziną coś
Rozejrzałem się, by wiedzieć, jak wiatr wieje i skąd
Gdzie dziewczynki w swoich hollywoodzkich willach tkwią
Czy szczęśliwą małą damą jesteś w Mieście Lamp
Czy jak upadły anioł
W Mieście bez Dnia
W Mieście bez Dnia
W Mieście bez Dnia
W Mieście bez Dnia
O, chodź

Z LA damo
Z LA damo
Z LA damo, to niedziela już
Z LA damo, to niedziela już
Z LA damo, to niedziela już
Przez twe przedmieścia
Wjeżdża w twój blues
Wjeżdża w twój blues, tak
Wjeżdża w twój blues, blues, blues
Wjeżdża w twój blues
O, tak

Twe włosy, widzę, płoną
Wzgórza trawi ogień
Gdy ci mówią, że nie kocham
Ty wiesz, że kłamią tobie
Jadę autostradą
Pełna życia noc
W sukach glin, z toplesem knajp
Nigdy nie widziały
Samotnej tak, samotnej tak
Samotnej tak, tak, tak, samotnej tak
Zajazd złoto zbrodnia zazdrość
Zmieńmy w smutek wielką radość

Znów Pan Trebor wstaje, znów Pan Trebor wstaje
Znów Pan Trebor wstaje, znów Pan Trebor wstaje
Znowu ciągle wstaje
Znów Pan Trebor wstaje, znów Pan Trebor wstaje
Trebor wstaje, ciągle Trebor wstaje
Znów Pan Trebor wstaje, znowu ciągle wstaje

Dalej, dalej
Już jadę, jadę
Już jadę, jadę
Znów jadę, jadę
Więc jadę, jadę
Znów, uuu, tak, jadę
Ou!
Tak

Więc przybyłem tu do miasta przed godziną coś
Rozejrzałem się, by wiedzieć, jak wiatr wieje i skąd
Gdzie dziewczynki w swoich hollywoodzkich willach tkwią
Czy szczęśliwą małą damą jesteś w Mieście Lamp
Czy jak upadły anioł
W Mieście bez Dnia
W Mieście bez Dnia
W Mieście bez Dnia
W Mieście bez Dnia
O, no chodź

Z LA damo
Z LA damo
Z LA damo
Moja damo
O, mała z LA damo
Mała z LA damo
Z LA damo, damo
Z LA damo, no chodź
Olsztyn, 12.10-3.11.2019



Najtrudniejszy moment w tłumaczeniu „L.A. Woman” to oczywiście słynny anagram, w którym Jim Morrison ukrył, jak mówią znawcy, tajemnicę swej śmierci czy raczej jej sfingowania. Jim Morrison przerobiony na Mr. Mojo Risin’ to łatwizna. Zrób coś z sensem z Robertem Zienkiewiczem. Albo dla ułatwienia z Robertem Adamem Zienkiewiczem. Ciemniak Trebor zwiedza? Z sensem, mówiłem! Ostał się Trebor jako substytut Pana Mojo… Nie zaprzeczam i nie potwierdzam.

Kącik okładkowy, czyli miałem taką kasetę:


Kącik rękopisów, czyli w 1988 roku zapisałem sobie takie tłumaczenie Wiesława Weissa, które usłyszałem w jakiejś jego audycji radiowej:

Aneks z 9.01.2024 - utwór zaprezentowałem w radiu UWM FM w audycji Szafa z muzyką Pawła Jarząbka:

piątek, 1 listopada 2019

Brakuje krzeseł

John Fogerty po udziale w festiwalu w Woodstock napisał „Who'll Stop the Rain”, Deep Purple po przerwanym z powodu pożaru koncercie Franka Zappy stworzyli „Smoke on the Water, a ja w odpowiedzi na apel Pawła Jarząbka wygłoszony nierozważnie na początku koncertu „Klasyka Rocka po Polsku” przygotowałem piosenkę o brakujących krzesłach…



E / E / E / A E

E
Skąd tutaj przyszli ci wszyscy ludzie
E
Kto bez powodu, a kto miał pretekst
E
Kto już zostanie, kto sobie pójdzie
A E
Bo stać się nie chce, brakuje krzeseł…

E
Ten został, stoi, taki ambitny
E
Cholernie mocno honor go gniecie
E
Nie chce się poddać, to dla ojczyzny
A E
Nad Wisłą ciągle brakuje krzeseł…

E
Ten chciałby usiąść, bo łydki bolą
E
Zmęczony życiem, choć młody przecież
E
Lecz musi stać tu z godnością swoją
A E
Nogi mu wlazły, brakuje krzeseł…

H7
Ten stanął w kącie, cierpi w milczeniu
A
Jest tyle gorszych rzeczy na świecie
H7
To za miliony, to w ich imieniu
A E
Wytrzyma, chociaż brakuje krzeseł…

E / E / E / A E

E
Ten przyjdzie zawsze, gdy coś się zdarzy
E
Czuwa przy stopach ogromny pieseł
E
W myślach kaganiec na każdej twarzy
A E
Już coś wywąchał, brakuje krzeseł…

E
Ten zaraz wróci, czas mu się dłużył
E
Nadstawić umie, gdy warto, mieszek
E
Nie będą meble się w domu kurzyć
A E
Szybko policzył, brakuje krzeseł…

E
Ten jest od wczoraj jakiś przybity
E
Nie wie, czy gorzej będzie czy lepiej
E
Już po wyborach, każdy polityk
A E
Wyjaśni, czemu brakuje krzeseł…

H7
Ten jakiś blady, stąpa pomału
A
Czterdzieści stopni i siedem kresek
H7
I tak się cieszy się, że nie w szpitalu
A E
Tam to dopiero brakuje krzeseł…

E / E / E / A E

E
Ten coś przytargał, stały bywalec
E
Pytania w oczach – co on tam niesie
E
Usiadł na swoim, nie czekał wcale
A E
Bo wiedział z góry, brakuje krzeseł…

E
Ten się przygląda, przyszedł ostatni
E
Bo chce być pierwszy, zna każdy grzeszek
E
Drugie nie wzywaj, siódme nie kradnij
A E
Czy w niebie także brakuje krzeseł…

E
Ten może nawet kłótnię by zaczął
E
Lecz wie, że próżny tu wszelki rwetes
E
Pieśni protestu nic dziś nie znaczą
A E
Co by nie śpiewać, brakuje krzeseł…

H7
Ten już do strajku prawie gotowy
A
Jak wtedy tamci, nad morzem, w lecie
H7
Na styropianie lecz głowy nie złoży
A E
Znowu złośliwie dostawią krzeseł…

E / E / E / A E

E
Skąd tutaj przyszli ci ludzie wszyscy
E
Kto jest dziś w błędzie, a kto ma rację
E
Kto bez refleksji, a kto pomyśli
A E
Gdy krzeseł starczy, czego zabraknie…

H7
Skąd tutaj przyszli ci ludzie wszyscy
A
Kto jest dziś w błędzie, a kto ma rację
H7
Kto bez refleksji, a kto pomyśli
A E
Gdy krzeseł starczy, czego zabraknie…

E / E / E / A E
E / E / E / A E

H7
Skąd tutaj przyszli ci ludzie wszyscy
A
Kto jest dziś w błędzie, a kto ma rację
H7
Kto bez refleksji, a kto pomyśli
A E
Gdy krzeseł starczy, czego zabraknie…
E / E / E
Czego zabraknie…
Olsztyn, 31.10-1.11.2019



Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek