sobota, 17 kwietnia 2021

California crafted in China

Jest taka świecka tradycja w naszym małżeństwie, że upominki imieninowe i urodzinowe wręcza się już o północy. Do rana nie wytrzymałby ani obdarowywany, ani obdarowujący…

Nieusuwalną częścią tej tradycji jest to, że ja dostaję upominki muzyczne. Więc oczywiście trzeba je od razu wypróbować, nie zważając na środek nocy (do czegoś te grube pruskie mury się przydają). W takich sytuacjach sprawdza się psychodeliczny Pink Floyd.


Tym razem upominek przyleciał z Kalifornii. No, prawie, bo wprawdzie nowa gitara należy do California Series, ale „crafted in China”.


Nie będzie przecież jednak entuzjasta globalizacji narzekał, że kalifornijska firma produkuje w Państwie Środka dla nabywcy z Warmii.


Przedstawiam zatem moją nową przyjaciółkę, czyli Fender Malibu Classic PF HRM. Piękna jest. Na przykład tutaj. Charakterystyczna fenderowska główka, niespotykana w gitarach akustycznych.


Albo tutaj w makijażu Hot Rod Red Metallic.


Albo tutaj. Idealna talia.


No i od tyłu też bez zarzutu. Lity.


Nie zważając na RODO, przedstawiam jej dane osobowe:
- imię i nazwisko: Fender Malibu Classic PF HRM
- rodzice: California Series
- kształt: Malibu
- płyta wierzchnia: lity świerk
- tył i boki: lity mahoń
- gryf: mahoń
- podstrunnica: pau ferro (jakiś nowy wynalazek, który kilka lat temu zastąpił zagrożony wyginięciem palisander)
- skala: 650 mm (czyli paluszki muszą schudnąć)
- progi: 20
- mostek: Modern Viking
- elektronika: dedykowany Fishman
- tuner: wbudowany
- kontrola: volume, bass, treble, phase
- kolor: Hot Rod Red Metallic.
W wianie wniosła też pokrowiec FAS-620 Deluxe Gig Bag.

PS 1
Gdyby nie pandemia, pewnie w tym roku mielibyśmy już kupione bilety do Los Angeles na jesienny urlop. Jak się ma co się lubi, to się lubi (bardzo!) gitarę inspirowaną Kalifornią.
PS 2
10 lat temu.
PS 3
4 lata temu.
PS 4
Rok temu.

środa, 14 kwietnia 2021

Ciągle waląc sercem w mur

To tłumaczenie ma długą brodę…

W 2016 roku zrobiłem wersję „Outside the Wall” na potrzeby oglądania filmu „The Wall” podczas floydowskiej imprezy, ale nie było to tłumaczenie do śpiewania. Gdy w 2018 roku tłumaczyłem cały album „The Wall” w celu wykonania scenicznego Spare Bricks, ten utwór nie wszedł do zestawu, chociaż ostatecznie zaistniał instrumentalnie.


Dopiero w tym roku (z przyczyn, o którychś kiedy indziej) powstała wersja do zaśpiewania. Na razie musicie męczyć się z moim wykonaniem…


Samotnie lub w parach
Ci kochający cię szczerze
W tę i z powrotem chodzą za murem wciąż
Jedni ręka w rękę
Inni gromadzą w krąg się
Krwawiące serca i artyści
Szukają swych miejsc
A gdy dadzą ci już wszystko, to
Chwieją się i lecą na dno
Bądź co bądź łatwo nie jest
Walić sercem
W jakiegoś tam dupka
Mur

Olsztyn, 12-14.04.2021

Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

niedziela, 28 marca 2021

Materiał na legendę

Pozwolę sobie zauważyć, że to niemalże trzynastozgłoskowcem jest napisane. Bo samo trzymanie się trzynastu sylab w wersie nie wystarczy...



a D / a D / a D a
A może to dobry materiał na legendę
a
Gdy duża wskazówka do małej już się zbliża
D
Mała na szczycie, późniejszej pory nie będzie
D a
Wszystko to zmyślone, lecz historia prawdziwa

a

a
Człowiek bez nazwiska, kiedyś dobrze je sprzedał
a
Coraz mniej miał pożytku, coraz więcej szkody
D
Umie jeszcze odróżnić, gdzie prawa, gdzie lewa
D a
Dół z górą mu się myli, gdy chce być gotowy

a

E
Już nie pamięta, jest mężczyzną czy kobietą
E
Brak okazji, by sprawdzić, lecz nadrabia miną
a
Jeszcze ma nadzieję, że dowie się przed metą
D a
Człowiekiem jest, zwierzęciem czy może maszyną

a

a
Wisi mu i powiewa, czyli jednak facet
a
Rzuciłby to wszystko, lecz co potem z tym żalem
D
Otwiera szafę, wkłada jedną ze stu masek
D a
W głowie chór wątpiących znowu coś mu nadaje

a

a
Matki swojej nie znał i ojca nie rozumiał
a
A może na odwrót, tego też nie pamięta
D
Miasto, w którym mieszka, to wielka czarna dziura
D a
Dziura w dzień powszedni i jeszcze większa w święta

a

E
Chodzi do kina, chociaż zna rozrywki lepsze
E
Siada w pierwszym rzędzie, by w oczy prosto patrzeć
a
Upaja go ten zapach, to tłuste powietrze
D a
Chciałby coś nakręcić, kadr wymyśla za kadrem

a

a
W pierwszym kadrze cmentarz, znów ktoś przegrał grę w życie
a
Bawi się chronologią, więc w drugim poczęcie
D
W trzecim nic się nie dzieje, widownia w zachwycie
D a
Czwarty kadr koniec świata, Oscar za ujęcie

a

a
Lecz koniec świata to dopiero jest początek
a
Teraz to się tutaj, proszę pana, zacznie
D
Te mistrzostwa wieczności w całowaniu rączek
D a
Rozmów nieskończoność na tematy nieważne

a

E
W końcu film go nudzi, pora wyjść z tego kina
E
Siedzieć tu do napisów, to jest czasu strata
a
Przecież sam to nakręcił, w ciemnościach przeklina
D a
Mówią mu, że kasa za bilety nie zwraca

a D / a D / a D

E
W końcu film go nudzi, pora wyjść z tego kina
E
Siedzieć tu do napisów, to jest czasu strata
a
Przecież sam to nakręcił, w ciemnościach przeklina
D a
Mówią mu, że kasa za bilety nie zwraca

D a / D a / D a
Olsztyn, 14-28.03.2021

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek