piątek, 27 sierpnia 2021

Faceci w czerni

Umówmy się, że na ten koncert poszedłem, żeby w końcu, po czterdziestu latach oczekiwania na okazję, posłuchać na żywo Johna Portera. Nergal ani mnie ziębi, ani grzeje.



Zanim na scenie pojawił się zespół Me And That Man, zagrali Dance Like Dynamite (nie widziałem) oraz Mùlk (zerknąłem – ciekawe, chociaż zdaje się zespół miał jakieś poważne zmiany personalne).


No dobra, ale przyszliśmy tu jednak na Jego i Tego Faceta. Kilkanaście utworów, praktycznie wszystkie po angielsku (poza „Męstwem” z drugiej płyty). Solidne rockowe, archetypiczne granie. Nergal piekielnie rozedrgany, ale i John Porter pełen energii muzycznej i fizycznej.


Ta trasa miała się odbyć w kwietniu 2020 roku, w marcu wyszła płyta „New Man, New Songs, Same Shit, Vol. 1” (wolę pierwszą „Songs of Love and Death”). Nergal ewidentnie komuś dziękuje z góry, że doszła w końcu do skutku…


Kącik archiwalny – zespołu Porter Band zacząłem słuchać w 1980 roku, a czytałem o nim m.in. w „Na przełaj” 22 czerwca 1980 roku:


piątek, 13 sierpnia 2021

Zielona mieszanka wybuchowa

Długo mi szło przekonywanie się do Green Festivalu, ale w zasadzie już polubiłem tę mieszankę nowej muzyki i belgijskich frytek.


Olsztyn Green Festival to wielka karta dań. I wprawdzie większy wybór jest w alei food trucków niż na jednej z dwóch scen, to nie po to przecież wydajemy kupę szmalu na bilety, by potem iść na burgera z szarpaną wołowiną. A przynajmniej nie tylko po to. Chociaż da się zauważyć we wspomnianej alei osoby, które wpadły tam na long diner z pięcioma daniami, winem i zażartą dyskusją o nędzy moralnej świata tego…

Co wybrałem z tegorocznej karty? Oczywiście frytki belgijskie i do tego Muńka, Ørganka i Zalefa.

Muniek lepiej zacząć nie mógł. Już po dwóch akordach wiedziałem, że będzie to „All Along the Wachtower”. Nie skojarzyłem w czyim tłumaczeniu, na pewno nie w moim :) Chyba Filipa Łobodzińskiego.

Zespół Muniek i Przyjaciele to skład budżetowy – dwie gitary akustyczne, harmonijka i śpiew. Uwielbiam takie granie, chociaż przyznam, że pod koniec miałem już lekki przesyt zbliżonych do siebie siłą rzeczy aranżacji. Bez malkontenctwa jednak – to był świetny występ, złożony oczywiście głównie z rzeczy T.Love (który widziałem ostatnio na żywo w 1995 roku…): „IV Liceum”, „Bóg”, „I Love You”, „To wychowanie”, „Autobusy i tramwaje”, „King”, „Banalny”, „Ajrisz”, „Warszawa”, „1996”, „Nie, nie, nie”. No i coś spoza T. Love: „Pola” (Muniek), „Zabawki” (Muniek i Przyjaciele), „Kalambury” (Pustki - słowa Broniewskiego), „The Times They Are a-Changin'”, Apaszem Stasiek był” (Szwagierkolaska - słowa Grzesiuk). Dziękówa!


Pod małą scenę już nie wróciliśmy. Na dużej najpierw Ørganek (którego widziałem dwa lata temu dwukrotnie – raz przypadkiem, a raz na tym samym festiwalu).

Zagrał wszystko, czego oczekiwaliśmy (m.in. „Głupi ja”, „Mississippi w Ogniu”, „Pogo”, „Fotograf Brok”, „Niemiłość”) i powiedział wszystko, czego oczekiwaliśmy (np. o Kukizie). Świetny rockowy koncert.


Na finał Krzysztof Zalewski, do którego przekonałem się ostatecznie trzy lata temu przy płycie „Zalewski śpiewa Niemena” (wiem, to banalne).


Od polityki nie uciekł także Zalewski. Już na wstępie publiczność skandowała ośmiogwiazdkowe hasło roku. Sam zresztą je wypowiedział, gdy się rozgrzał zapowiadając proklimatyczne „Jaśniej”. Tak bardzo się rozpalił, że chwilę potem wszedł na rusztowanie sceny…


Nie zmniejszając napięcia wszedł następnie na scenę z tęczową flagą i poszło „Polsko”. Adekwatnie.

Dobry jest ten Zalewski? Świetny!


Za rok też wpadnę na frytki.

sobota, 7 sierpnia 2021

Pies, czyli kot, czyli ptak

Długie dojazdy do pracy to czas obserwacji i przemyśleń…



D
Martwy pies
F E
Leży na drodze
D
Potknął się
F E
Chyba we wtorek

D
W środę miał
F E
W planach coś zrobić
D
W środku dnia
F E
Kota pogonić

D
Martwy pies
F E
Nic go nie boli
D
Poszło gdzieś
F E
Memento mori

D
Martwy pies
F E
Jak metafora
D
Życia bieg
F E
Póki nie skonasz
F E
Póki nie skonasz
F E D
Póki nie skonasz, nie!

D
Martwy kot
F E
Na skraju drogi 
D
Razy sto
F E
Tędy przechodził

D
Setny raz
F E
Wziął się zagapił
D
Leciał ptak
F E
Już go nie złapie

D
Martwy kot
F E
Nic go nie boli
D
Całe to
F E
Memento mori

D
Martwy kot
F E
Jak metafora
D
Życia los
F E
Póki nie skonasz
F E
Póki nie skonasz
F E D
Póki nie skonasz, nie!

D
Martwy ptak
F E
Pomiędzy nimi
D
Z nieba spadł
F E
Czymś się zadziwił

D
Patrzył się
F E
Na to, co w dole
D
Kot i pies
F E
Na łez padole

D
Martwy ptak
F E
Nic go nie boli
D
W dupie ma
F E
Memento mori

D
Martwy ptak
F E
Jak metafora
D
Życie trwa
F E
Póki nie skonasz
F E
Póki nie skonasz
F E D
Póki nie skonasz, nie!
Olsztyn, 30.06-7.08.2021

Nie tylko w pracy - aneks zaoceaniczny 13.10.2023, czyli trzynastego w piątek w Nowym Jorku na East 50th Street:

Horacy Pisaty - na YT
Horacy Pisaty - lista moich piosenek