sobota, 8 lutego 2025

Inna piosenka z Tunezji

Miał swoje seksistowskie piosenki Lennon, miał i McCartney. Tak o tych utworach sądzimy dziś i żaden dekret żadnego prezydenta żadnego kraju tego nie zmieni.



Piosenkę „Another Girl” Paul napisał na początku lutego 1965 roku w czasie urlopu w Tunezji, który spędzał oczywiście z Jane Asher. W willi należącej do rządu Jej Królewskiej Mości miał wyłożoną tunezyjskimi mozaikami łazienkę o świetnej akustyce, co, jak wiem doskonale również z własnych doświadczeń, natychmiast prowokuje do jej wypróbowywania. No i z tych prób powstała piosenka, w której Paul zupełnie bez metafor śpiewa, że ma nową dziewczynę, bo zawsze bierze to, co lepsze. Ba, adresuje tę informacje bezpośrednio do byłej już dziewczyny. Po latach stwierdził, że to była tylko taka zabawa, bez podtekstów i bez związku z rzeczywistością. Co prawda, to prawda – Paul i Jane tworzyli najbardziej ekscytującą parę swoich czasów jeszcze przez trzy lata. A może Paul odreagowywał w ten sposób swoją frustrację rockowego macho, któremu Jane potrafiła się postawić.


Już inną mam
Dziewczynę mam
Dziewczynę mam

Ty chcesz, żebym ciągle mówił, że nikt tylko ty
Lecz, cóż, tak się składa, że jest ktoś nowy od dziś
Nie jestem głupi, nie chcę brać, co mi nie w smak

Już inną mam
Dziewczynę mam
Dziewczynę mam

Jest słodsza od wszystkich dziewczyn, a trochę znam ich
Nikt w świecie nie umie tego, co daje wciąż mi
Więc mówię ci to, żebyś dziś wstrzymała się

Już inną mam
Dziewczynę mam
Dziewczynę mam
Będzie kochać mnie po kres
Na dobre, złe przyjacielem moim jest

Nie mówię, że szczęścia wcale nie dałaś mi ty
Lecz, cóż, tak się składa, że jest ktoś nowy od dziś
Nie jestem głupi, nie chcę brać, co mi nie w smak

Już inną mam
Dziewczynę mam
Dziewczynę mam
Będzie kochać mnie po kres
Na dobre, złe przyjacielem moim jest

Nie mówię, że szczęścia wcale nie dałaś mi ty
Lecz, cóż, tak się składa, że jest ktoś nowy od dziś
Nie jestem głupi, nie chcę brać, co mi nie w smak

Już inną mam
Dziewczynę mam
Dziewczynę mam
Dziewczynę mam

Olsztyn, 7-8.02.2025

W repertuarze koncertowym Paula zadebiutowała dopiero w 2015 roku.


Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

piątek, 7 lutego 2025

Jeleń z Raczków dla Żuków

Nazywał się Jacek Jeleń, urodził się w połowie drogi między Suwałkami a Augustowem i napisał tekst piosenki, którą zaśpiewali Beatlesi.



Utwór „Ain't She Sweet” to klasyczna produkcja z Tin Pan Alley, czyli zawodowe piosenki pisane przez zawodowców dla zawodowców. Muzykę skomponował Milton Ager a słowa napisał Jack Yellen, czyli Jacek Jeleń urodzony w rodzinie żydowskiej (ojciec Abram, matka Bessie) w 1892 roku w Raczkach. Z rosyjskiego zaboru do Ameryki przybył z rodziną w 1897 roku. A potem – dobre studia, dziennikarstwo, pisanie piosenek. „Ain't She Sweet” powstała w 1927 roku i została przebojem na długie lata.
Beatlesi, którzy na początku kariery, a zwłaszcza podczas wielogodzinnych występów w Hamburgu, grali „wszystko”, mieli w repertuarze również nierockandrollowe kawałki. Ten znali jednak chyba z wersji, którą w 1956 roku nagrał Gene Vincent. Był jednym z utworów, który zarejestrowali 22 czerwca 1961 roku podczas swojej pierwszej profesjonalnej sesji nagraniowej, jeszcze z Bestem za perkusją. Mieli ewidentnie słabość do tego utworu, bo bawili się nim także w czasie sesji do „Abbey Road” (to nagranie jest z 24 lipca 1969 roku):


I dwadzieścia pięć lat później, gdy było ich już tylko trzech (23 czerwca 1994 roku):


A ja zrobiłem to tak:


Och, słodka jest
Spójrz, jak ulicą idzie gdzieś
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Słodka jest?

Och, piękna tak
Spójrz na nią dobrze raz lub dwa
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Piękna tak?

Rzuć okiem znów
Jaka sylwetka
O, Boże mój
Czyż nie jest świetna?

Och, słuchaj mnie
Nie sądzisz, że jest super wręcz?
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Słodka jest?

Och, słodka jest
Spójrz, jak ulicą idzie gdzieś
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Słodka jest?

Och, piękna tak
Spójrz na nią dobrze raz lub dwa
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Piękna tak?

Rzuć okiem znów
Jaka sylwetka
O, Boże mój
Czyż nie jest świetna?

Och, słuchaj mnie
Nie sądzisz, że jest super wręcz?
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Słodka jest?

Och, słodka jest
Spójrz, jak ulicą idzie gdzieś
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Słodka jest?
Tak więc spytam cię dziś w sekrecie, czyż nie
Słodka jest?

Olsztyn, 6-7.02.2025



Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek

środa, 5 lutego 2025

Radio Młodych Madziarów

Czy radio więcej zawdzięcza muzykom czy to muzycy powinni być w pierwszej kolejności wdzięczni radiu? Równie dobrze można zastanawiać się nad pierwszeństwem kury i jajka.



Jeśli odpowiedzią miałby być wolny rynek, to górą są twórcy – to radio płaci za emitowanie piosenek, a nie muzycy za zaistnienie na antenie (choć znane są odwrotne korupcyjne przypadki…). Dodajmy, że płaci się autorom a nie wykonawcom, dlatego więcej na radiu zarobił powiedzmy Neil Diamond, który napisał wiele hitów dla siebie i innych, że przytoczę choćby „I'm a Believer”, niż Joe Cocker, który przyłożył się do bogactwa Lennona i McCartneya swoją wersją „With a Little Help from My Friends”, a sam sobie mało co napisał.
Czy dziwi więc ta mnogość piosenek o radiu? To dobry biznes nagrać piosenkę z radiem w tytule lub refrenie. Powiedzmy Queen. Powiedzmy Budka Suflera. Ba, powiedzmy Locomotiv GT…
Piosenkę „A rádió” tej węgierskiej supergrupy (na którą złożyli się byli członkowie ówczesnych nadbalatońskich potęg: Omega, Hungária i Metro) usilnie chcieliśmy rok temu zagrać z Pawłem w jego, chociaż prowadzonej okolicznościowo przeze mnie, audycji Szafa z Muzyką. Tak się bowiem składało, że tego dnia był Światowy Dzień Radia. Przewaliliśmy czas, zagadując się niemiłosiernie na antenie i nie weszło. Dziś, ponad tydzień przed terminem, oddaję do użytku to okolicznościowe tłumaczenie (i to jest oczywiście mój drugi przekład z języka Sándora Petőfiego, bo pierwszy wiadomo).


Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż

Mówili na to wciąż broadcasting i to był ciężki szmal
Gdy cały w nerwach pierwszy spiker przed mikrofonem siadł
Jego aksamitny głos poleciał w siną dal
Z tej dali słuchacz zameldował: Test zdany, wszystko gra!

Samochód do przewozu mebli na Gyáli út stał wciąż
I tak ruszyło pierwsze studio, dwudziesty trzeci rok
Za całkiem znośny program uchodził w czasach tych
Adiutant János Marcal, co śpiewał głosem swym

Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż
Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż

To mogło być w dwudziestym czwartym, gdy z radia poszło to
Transmisja po raz pierwszy, a to był koncert w zoo
Wytwórnie płyt tę konkurencję przeklinały, gdy
Błękitna Rapsodia grała, lecz był z tego żaden zysk

Mieszkańcy nieodlegli usłyszeli świetny dźwięk
Nadajnik Czepel w dwudziestym piątym przywitał grzecznie z nimi się
Do góry w stronę nieba wzbił się anten dziwny kształt
A sprytny student kryształkowe radio zrobił sobie sam

Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż
Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż

W pionierskich czasach każdy spiker dobrze wiedział, że:
„Żadnej improwizacji, masz czytać na głos tekst!”
I chociaż Elzę oraz Lilię znał w życiu mało kto
To każdy słuchacz wiedział, że ich głosy słodkie są

Szukały dzieci pana w skrzynce, co pewno się tam skrył
Polerowały babcie lakier, aż w słońcu pięknie lśnił
Listonosz brał podatek, jeśli radia słuchać chcesz
Płaciłeś mu tyle samo za wieści dobre albo złe

Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż
Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż

- o stałej porze - na szczycie listy - są trzy minuty po -
- piąta liczba to sześćdziesiąt trzy - na deszcz będzie szło -
- przepraszamy, burza przyszła skądś -
- front przechodzi - umiarkowane zbiory - zamknięty akwen jest -
- na zachodzie minus dwadzieścia stopni i spadnie chyba deszcz -
- jeśli to ci się nie podoba, wyłączyć możesz mnie -

Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż
Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż

Dziś słuchasz tego już w stereo i to wspaniałe jest
Że w tym samym czasie z dwóch stron leci nieco inny dźwięk
I piękne brzmienie jest, kiedy orkiestra wielka gra
Gdy w środku siądziesz i wsłuchasz się, to pełny obraz masz

Czasami to rozprasza nas, a czasem maszyn głos
Chowamy do kieszeni to, lecz patrz uważnie w krąg
Gdy dobra jest pogoda, każdy program świetnie brzmi
A w tym programie piosenkę starą zagramy także ci

Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż
Gra nam radio wciąż, gra nam radio wciąż

Drodzy słuchacze!
Nadawaliśmy dla was z programu Locomotiv GT!

Olsztyn, 4-5.02.2025

Wszystko w tej piosence zgadza się z historią węgierskiego radia. Pierwsze studio radiowe zostało uruchomione w 1923 roku w ciężarówce przeprowadzkowej postawionej przy ulicy Gyáli obok placówki o nazwie Eksperymentalna Stacja Pocztowa, założonej już w 1891 roku. Czasy były pionierskie i program siermiężny – wchodził do radia facet i śpiewał piosenkę.
Ale rozwój był szybki – już w 1924 roku przeprowadzono pierwszą transmisję z koncertu, który odbył się w zoo. Wykonywali najnowszy przebój, czyli „Błękitną rapsodię” George’a Gershwina, która w Nowym Jorku zabrzmiała w lutym tamtego roku. A z tego wynika od razu wątek finansowy – świeżo powstałe wytwórnie płytowe (mniejsza o to, czy to były jeszcze fonografy i patefony, czy już gramofony) patrzyły na radio z nienawiścią, bo sądziły, że odbierają im zarobek. Jeszcze nie wiedziały, ile zarobią, również dzięki stacjom radiowym, przez cały XX wiek. Mamy też kwestię abonamentu, który zbierali listonosze (coś nam to przypomina?).
Wspomniany w piosence nadajnik faktycznie stanął w budapesztańskiej dzielnicy Czepel. No i rządziły wtedy radia kryształkowe.
Przywołane w tekście spikerki Lili Filotás oraz Elza Skoff to postacie jak najbardziej historyczne. Filotás robiła karierę w węgierskim radiu już w latach 30., a Skoff usłyszeli słuchacze w pierwszej audycji po wojnie, gdy powiedziała, że „węgierskie radio jest znowu węgierskie”.
Czasy współczesne piosence, czyli rok 1977, to powszechny zachwyt nad stereofonią (sam pamiętam to przeżycie, gdy w radiu zapalało się zielone światełko potwierdzające, że stereo zaskoczyło!) oraz nad postępującą miniaturyzacją, która sprawiła, że radio można było wsadzić sobie do kieszeni.
Prawie wszystko można to zobaczyć w tym programie telewizyjnym z 1979 roku. Wymowna gestykulacja, pantomima wręcz, pozwala zrozumieć piosenkę nawet bez znajomości języków ugrofińskich.


Kącik „Razem”, w którym 24 października 1982 roku podziwiałem taki oto plakat:

Tę wzmiankę w „Świecie Młodych” z 20 maja 1978 roku, wówczas mojej podstawowej gazecie, też studiowałem:

Horacy Tłumacy - na Facebooku
Horacy Tłumacy - na YT
Horacy Tłumacy - lista przetłumaczonych piosenek