niedziela, 17 września 1989

Dreszcze w Lubawie

W tajemniczych okolicznościach na ten chorągwiany zlot otwierający rok harcerski 1989/1990 pojechały z naszego szczepu tylko dwie osoby. Dokładnie tyle spotkało się na dworcu. W tym ja.

Stacjonujący w jakimś miejskim parku Lubawy zlot przebiegał w atmosferze „idzie nowe, stare jedzie”. Nowe, czyli wyświetlenie filmu „Dreszcze” (końcówka stalinizmu od strony Organizacji Harcerskiej, czyli pionierskiej wersji harcerstwa) nie było już żadną sensacją, bo widzieliśmy go wcześniej na dwóch czy trzech PZHS-ach. Zresztą to nie jest film dla dzieci, więc wyświetlanie go wszystkim chętnym uczestnikom było mniej więcej tak zgrabne, jak dedykowanie matce utworu „Mother” Pink Floydów.
Co do starego, to miało się dobrze. Etaty jeszcze były…

15-17.09.1989
Zlot Chorągwi Warmińsko-Mazurskiej
Lubawa

piątek, 1 września 1989

Informator SHS 1989-1990

Informator przełomowego roku. Mniej bywałem w SHS, ale ciągle były powody.











1.09.1989
Informator
SHS „Perkoz”

niedziela, 27 sierpnia 1989

Polowa przełomowa

Dwa lata przerwy w Polowych Zbiórkach Harcerstwa Starszego, a tyle się zmieniło…


PZHS w 1987 roku odbywał się w atmosferze postępującej normalizacji życia społeczno-polityczno-gospodarczego, która to normalizacja doprowadziła do referendum tylko trochę głupszego od tego (wybiegam mocno w przyszłość) z 15.10.2023.
PZHS w 1989 roku odbywał się po Okrągłym Stole, po powstaniu „Gazety Wyborczej”, po wyborach czerwcowych, po nieudanej misji Kiszczaka i rozpoczął się dzień po powołaniu przez sejm na premiera Tadeusza Mazowieckiego. Wiadomość o tym usłyszałem z grającego radia w sklepie spożywczym w Przemyślu.

Gdy w lutowym „Na Tropie” ukazała się zapowiedź przemyskiego PZHS, Okrągły Stół się dopiero zaczynał.

Informacja w majowym numerze „Na Tropie” ukazała się, gdy trwała już kampania przed wyborami czerwcowymi.

Że to PZHS przełomu, widać choćby po liście zaproszonych gości. I wprawdzie wszyscy raczej się nie zjawili (nie sądzę, by Lech Wałęsa miał głowę do spotkania z młodzieżą, gdy montował przełomową koalicję rządową), ale nazwiska są naprawdę z różnych bajek - zestawmy dwa: Aleksander Małachowski i Jerzy Majka.

Na przemyski PZHS trafiliśmy na koniec obozu wędrownego, w czasie którego byliśmy na Warmii, na Mazurach, w Krakowie i w Bieszczadach.

Jak widać z powyższej notatki w kronice kręgu, atmosfera była gorąca. Rada Harcerzy Starszych, w na pewno krzywdzącym mniemaniu wielu złośliwców, oderwała się od mas.

A może chodziło o to, że Rada Harcerzy Starszych współorganizowała ten PZHS, co zawsze było zajęciem podwyższonego ryzyka, ale teraz można było wskazać winnego innego niż aparat etatowy. Co do aparatu etatowego, to utkwił mi w pamięci druh z przemyskiej Komendy Chorągwi, który ze sceny zaintonował „O, Ela, ZYSKAŁAŚ przyjaciela” (i tak dalej, przerabiając popularny wówczas przebój Chłopców z Placu Broni na piosenkę o pozytywnym przekazie, bez noża sprężynowego).

Do apelu stanęły oba środowiska starszoharcerskie naszego szczepu, czyli 2 Krąg Starszoharcerski „Szarpie” oraz 155 Olsztyńska Starszoharcerska Drużyna Turystyczna „Swobodne Elektrony”.

Biwakowaliśmy nad Sanem.

Zwiedzaliśmy oczywiście Twierdzę Przemyśl. Bez strat.

I sobie pojechaliśmy. Pociągiem. Do Warszawy. A potem do Olsztyna. W końcu.

A w Olsztynie czekaliśmy na wrześniowy numer „Na Tropie”, gdzie Ency podsumowała zgrabnie ducha przemyskiego PZHS.

Kącik archiwisty.

Propozycje programowe:










Gazeta zlotowa „San” (niestety, tylko numer 2):








Specjalne wydanie „Stanicy” (zredagowane przez siostry Krupińskie, Encyklopedię, z tekstem Wioletty Bąk z Łodzi, późniejszej dziennikarki „Gazety Wyborczej”):
















Po latach wspominamy to na zlocie 40-lecia drużyny:


25-27.08.1989
VII Polowa Zbiórka Harcerstwa Starszego
Przemyśl