wtorek, 13 września 2011

Pierwszy raz u Szczepana

Wiedeńską katedrę św. Szczepana darzę szczególną sympatią. Stephansplatz w Wiedniu to było moje pierwsze spotkanie z Zachodem. Po wjechaniu do Austrii wcześnie rano od strony Bratysławy udaliśmy się prosto do Wiednia i zaparkowaliśmy Skodę 103 gdzieś w centrum starego miasta. Z rozrzewnieniem wspominam rok 1996, gdy wydawało się nam, że jest dziki tłok na ulicach i masakryczny brak miejsc do parkowania. Piętnaście lat później było dużo gorzej.


Katedrę zaczęto budować w 1230 roku w stylu późnoromańskim. W dwóch kolejnych wiekach rozbudowano ją w stylu gotyckim i tak już w zasadzie zostało.


Kariera świątyni: 1365 – kościół kapitulny, 1469 – biskupstwo (wcześniej podlegał biskupom Passawy), 1723 – arcybiskupstwo.


Rozmiary okazały się godne imperium habsburskiego – długość 107 metrów, szerokość 34 metrów, najwyższa wieża (Steffl) wysokość 136 metrów.


Brama Olbrzymów, późnoromański portal, czyli wejście od strony południowej.


Ołtarz z Wiener Neustadt, zwany też ołtarzem Fryderyka, gdyż został ufundowany przez cesarza Fryderyka III w I połowie XV w. Jak widać w 1996 roku mniej było nie tylko samochodów, ale i turystów.


Dach katedry pokrywa blisko ćwierć miliona kolorowych dachówek, tworzących nieco arabski styl (podobne orientalne wrażenie robi choćby ratusz w Sarajewie z czasów habsburskich).


Wieżę Steffl budowano w latach 1368-1433. Osiągnęła 136 metrów wysokości, jej północny odpowiednik miał mniej szczęścia, osiągnął tylko 68 metrów. Tak okazale prezentuje się z Górnego Belwederu.


Święty Szczepan, którego wspomnienie w Kościele katolickim jest 26 grudnia, uznawany jest za pierwszego chrześcijańskiego męczennika. Ukamienowany został w Jerozolimie w 36 roku. Żył w apostolskich czasach, ale nie był uczniem Chrystusa, wspierał Jego apostołów.


Archiwum filmowe

Widok z Górnego Belwederu na katedra św. Szczepana:


Stephansplatz:


Wnętrze katedry: