wtorek, 13 września 2011

Wdzięczni wiedeńczycy

W Wiedniu radziecki żołnierz stoi w samym środku miasta i podobno nikomu to nie przeszkadza. Podobno. Już w 1962 roku próbowano go wysadzić w powietrze. W 2007 roku Putin składając kwiaty pod Russendenkmalem dziękował Austriakom, że nie zniszczyli pomnika.



Chwalący potęgę sowieckiego oręża pomnik przypomina wiedeńczykom dni, gdy Austria była w rękach Stalina. I pozwala cieszyć się, że już nie jest. Może dlatego przetrwał.


Heldendenkmal der Roten Armie upamiętnia 17 tys. radzieckich żołnierzy, którzy zginęli w czasie zdobywania (wyzwalania?) Wiednia w kwietniu 1945 roku. Pomnik stanął szybko, 19 sierpnia 1945 roku.


Nic dziwnego, skoro już na dwa miesiące przed zdobyciem Wiednia powstał projekt autorstwa S.G. Jakowlewa (nie pytajcie mnie o imiona, Rosjanie mieli lub mają taką pasję, którą odkryłem w starych akademickich podręcznikach do historii, że ukrywają imiona autorów pod inicjałami). Do pracy przy stawianiu pomnika zagoniono niemieckich i austriackich jeńców. Pracami budowlanymi kierował M.Z. Szejnfeld.


Półkolista kolumnada stoi przy Schwarzenbergplatz, tuż obok Górnego Belwederu. Pomnik ustawiono tak, by był widoczny z czterech stref okupacyjnych, na jakie, wzorem Berlina, był podzielony Wiedeń. Postacie wyrzeźbił M.A. Intesarjan, wśród nich żołnierza, który stoi na szczycie 20-metrowej kolumny z flagą, pozłacanym hełmem i takąż tarczą z herbem ZSRR.


Tekst też zapisano złotymi zgłoskami i po rosyjsku. Autorem tych słów jest poeta Siergiej Michałkow, autor słów hymnu ZSRR, a jak przyszła pora, to i hymnu Rosji, ojciec dwóch słynnych reżyserów:
Wieczna chwała bohaterom Armii Czerwonej, którzy polegli w walce z niemieckim najeźdźcą – faszystą – za wolność i niepodległość narodów Europy


W odsłonięciu pomnika w 1945 roku uczestniczył austriacki premier Karl Renner, który był już zaakceptowany przez ZSRR, ale jeszcze nie miał uznania aliantów zachodnich. Gdy w 1955 roku żołnierze radzieccy opuszczali ostatecznie Austrię, zadbano w traktatach, by pomnik trwał nad pięknym modrym Dunajem na zawsze. Traktat kończący okupację i powołujący niepodległą Austrię podpisano 15 maja 1955 roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz