piątek, 16 września 2011

Zastaw się, a postaw się, bratanku

Polak Węgier dwa bratanki? Nie zawsze. Na przykład niejaki Miklós József Esterházy podczas rozbioru w 1772 roku zajmował na rzecz Austrii południowe obszary Rzeczypospolitej.


Miklós József Esterházy, czyli książę Miklós Wspaniały, realizował politykę rodu Esterházych, służących wiernie Cesarzowi Świętego Rzymskiego Cesarstwa Narodu Niemieckiego, w tym również Austrii. Nie sposób mieć pretensje do Węgrów, że związali się z silniejszym. Skutecznie zresztą, skoro w 1867 roku udało się im wejść w struktury państwowe wraz z Habsburgami, czyli zmienić Austrię na Austro-Węgry.


Historia jest oczywiście bardziej skomplikowana, niż się niektórym (nieprzekonanym) zwolennikom czarno-białych prawd wydaje. Esterházy w czasie powstania węgierskiego w 1848 roku stanęli po stronie cesarstwa. Nie przeszkadza to być jednak Węgrom dumnym z jednego ze swoich najpotężniejszych rodów magnackich w historii.


Dwie najważniejsze siedziby Esterházych to zamek w austriackim Eisenstadt (dawniej Kismarton) oraz nieodległy pałac w węgierskim Fertőd. Esterházy mieli majątki w prawie całej CK Monarchii, utracili większość z nich po II wojnie światowej, gdy państwa dawnych Austro-Węgier trafiły w ręce komunistów. Ocalili jedynie własność zamku w Eisenstadt, głównej siedziby rodu.


Do Eisenstadt, choć z Sopron miałem blisko, nie dotarłem. Wybrałem Fertőd, które do 1950 roku nazywało się Esterháza, oczywiście od nazwiska dawnych właścicieli. Za komunistów taka nazwa nie mogła się utrzymać (a w Polsce ocalały takie nazwy jak Zamość, czy Tarnów). Fertőd prawa miejskie otrzymało dopiero w 1995 roku.


Pałac stoi przy ul. Haydna 2. Nazwisko nieprzypadkowe. Jospeh Haydn był nadwornym kompozytorem u Esterházych. W 1766 roku jego muzyka uświetniła oficjalne otwarcie pałacu w Fertőd. Haydn mieszkał tu aż do 1790 roku.


Historia pałacu sięga 1720 roku, gdy za czasów Józsefa Esterházy powstał pierwszy budynek w kształcie litery U. Właściwym twórcą pałacu był wspomniany na początku nasz (nie)ulubiony Miklós József Esterházy. Chciał stworzyć węgierski Wersal. Czy mu się udało? Nie wiem, nie byłem w Wersalu (we wstępnych planach na przyszły rok), ale sądzę, że wątpię. To jednak inna liga finansowa.


Nad pałacem pracowało dwóch architektów. Najpierw Johann Ferdinand Mödlhammer, a od 1765 roku Menyhért (Melchior) Hefele.


Pałac lata swojej świetności przeżył za czasów jego twórcy. Wraz ze śmiercią Miklósa Józsefa Esterházy w 1790 roku znaczenie pałacu spadło, pojawiły się kłopoty finansowe (między innymi dlatego zakończono współpracę z Haydnem). Kłopoty finansowe nie były przypadkiem. Budowa wspaniałego pałacu poważnie uszczupliła kasę Esterházych. Potomkowie Miklósa Wspaniałego długo nie mogli się wypłacić.


To, że Węgrzy nie żałują na swoje zabytki, widać na każdym kroku. Ten naród naprawdę kocha się w sobie i we własnej historii, przynajmniej po pozorach sądząc. Pałac w Fertőd od 1958 roku jest pieczołowicie odnawiany kosztem czterech miliardów forintów (jakieś 60-70 mln złotych).


A jest co restaurować. Wprawdzie to nie Wersal, ale pałac ma 126 pokoi. Ogromnego ogrodu nie wspominając. W jednym z pokoi zamieszkała cesarzowa Maria Teresa, która w 1773 roku odwiedziła Fertőd. Ciekawe czy rozmawiała z Esterházym o Polsce...


Esterházy nie tylko przyjaźnili się z Habsburgami, ale w imię tej przyjaźni walczyli również z Turcją. Ślad tego widać chyba w tym miejscu pałacu.


Aha, w filmie „Szpieg”, który w piątek oglądałem, jednym z bohaterów jest Toby Esterhase, Węgier na służbie MI6. Anglik Węgier dwa bratanki, do szpiegowania, ale czy do szklanki?