czwartek, 15 września 2011

CK urlop (11)

Kolejny dzień zmiany smaków. I to podwójnie. Wczoraj były Węgry dla ciała, dziś Słowacja dla ducha. Słowacka zapora wodna na Dunaju ma dwa stopnie wodne. Ten w Gabčíkowie nawiedziłem trzy dni temu. Dziś trafiliśmy do Čunowa, czyli na drugą stronę Dunaju i 15 kilometrów w górę rzeki. To już w granicach Bratysławy. Zapora jest tu nawet okazalsza, ale uwagę odwraca od niej Danubiana Meulensteen Art Museum, czyli muzeum sztuki współczesnej. A jak sztuka współczesna, to wiadomo, że odbiór tylko w kontekście. No i jaki ja tu mam kontekst?


Bez podpisu, czyli tytułu nie przyjmuję do wiadomości.


Jutro wybieramy się do węgierskich kamieniołomów. Może będzie łatwiej.