piątek, 16 września 2011

Samotni na słowiańsko-germańskim morzu

Nie przypominam sobie innego drugiego tak zatabliczkowanego kraju, jak Węgry. To nie zarzut, ani ironia. Zdecydowanie szacunek. Samotni Madziarzy na morzu Słowian i Germanów muszą się trzymać razem i pielęgnować pamięć.

Pomnik poświęcony Páneurópai piknik w kamieniołomach w Fertőrákos.


Bécsi kapu tér, czyli kościół karmelitów w Győr.


Gimnazjum przy placu Széchenyi w Győr.


Katedra Győri Székesegyház w Győr.


Biura burmistrza w pałacu Esterházych w Kapuvár.


Pomnik poświęcony powstaniu węgierskiemu 1956 roku w Kapuvár.


Pomnik bohaterów I wojny światowej w Kapuvár.  

Tablica ku czci bohaterów Wiosny Ludów w Kecskemet.


Kościół Szent György (św. Jerzego) w Sopron.


Ul. Szent György w Sopron.


Ul. Templom w Sopron.


Owszem, zamiłowanie bratanków do własnej historii komponuje się idealnie z ujawnionym właśnie podziwem Jarosława Kaczyńskiego dla Viktora Orbána. Ale co oni temu winni...