wtorek, 17 października 2023

Jazzowy zakątek świata

Legendarny klub jazzowy Birdland zbankrutował w 1965 roku, ale odrodził się w 1986 roku w innym miejscu, a następnie ponownie powstał w 1996 roku w jeszcze innym miejscu. No to jestem!


Konkretnie w Birdland Jazz Theatre, jednej z dwóch sal współczesnego Birdlandu. Impreza nazywa się The Lineup with Susie Mosher i nie za bardzo wiem, czego się spodziewać, poza tym, że to jest właśnie Susie Mosher.

Szybko się okazało, że mamy do czynienia w czymś w rodzaju Talent Show na żywo. Na scenie pojawiali się kolejni goście Susie, która jest tu chyba rezydentką. Format zakładał: wstępną rozmowę z mającą wystąpić osobą, w tym obowiązkowe żarty ocierające się o próbę umówienia się na randkę, zareklamowanie przez gościa swojej płyty, koncertu oraz występ. Przeważnie udany (no, jesteśmy w Nowym Jorku, tu wszystko najlepsze, najszybsze, największe...).


Pomiędzy występami gości Susie Mosher coś króciutko podśpiewywała (akompaniujące trio łapie w lot każdy żart i zamienia go w adekwatną melodie), a przeważnie śmieszyła, otumaniała i przerażała. Sceniczne zwierzę.

Cała przyjemność kosztowała podobnie do Cafe Wha?, czyli 35 USD za wstęp i 20 USD obowiązkowej konsumpcji. Za osobę. Cóż to znaczy za możliwość siedzenia w klubie, który kontynuuje tradycję miesjca, gdzie grali Charlie Parker, Miles Davis, orkiestra Counta Basiego, Stan Getz, Thelonious Monk, Dizzy Gillespie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz