Chciałem tylko, żeby gdzieś przekroczyć granicę, wszystko jedno którą, bo ważny dla mnie był nie cel, nie kres, nie meta, ale sam niemal mistyczny i transcendentny akt przekroczenia granicy.
(Ryszard KAPUŚCIŃSKI, „Podróże z Herodotem”)
Wtedy była to groteska na wesoło, dziś zmierzyliśmy się z groteską na smutno. Czyli też było do śmiechu, ale nie do końca… Główna bohaterka, niczym Antygona, ma problem z pochówkiem. Własnym. Sztuki o umieraniu wiecznie w modzie.
Sztukę „Aleja Zasłużonych” napisał Jarosław Mikołajewski. Pierwszy raz usłyszałem to nazwisko ponad 25 lat temu, gdy pracowałem w tej samej gazecie. Ostatnio parę razy trafiłem na audycje radiowe z jego udziałem, poświęcone oczywiście kulturze śródziemnomorskiej. Że stworzył taką sztukę – nie spodziewałem się. Ale włoskie odniesienia w treści nie zdziwiły mnie oczywiście. To było smakowite.
Na scenie: Krystyna Janda, Olgierd Łukaszewicz, Emilia Krakowska, Dorota Landowska, Grzegorz Warchoł. Wszyscy rewelacyjni.
Całą tę rewelacyjność chłonąłem z pierwszego rzędu. Za plecami natomiast miałem panią fotograficzkę, a w uszach autofocus jej aparatu. Szlag mnie trafił po 10 minutach...
Liczba piosenek napisanych o Nowym Jorku, w związku z Nowym Jorkiem czy choćby tylko z Nowym Jorkiem w tle, przekracza ludzkie pojęcie, więc jedna więcej nie zaszkodzi.
Dokładnie dziesięć lat czekał na wznowienie cykl piosenek „Horacje peregrynacje”. Ale jeśli Nowy Jork nie miałby być tego przyczyną, to co by mogło być?
Więc jeśli to miasto nie zasypia To nigdy się przecież też nie budzi Chmury coś drapie, próbuj nie wypaść Patrząc na w dole jak mrówki ludzi
To stan umysłu, to stan skupienia Świat się krzyżuje na placu czasu Wszystko się zmienia i nic nie zmienia Jak te dwie wieże pewnego razu
Już świecą lampy na każdym z mostów Biją po oczach światła w teatrze Energia matką jest wszystkich kosztów To Wielkie Jabłko słodkie czy kwaśne
Sześćdziesiąt guldenów za kawałek ziemi Wszystkie twe ulice w świecie dobrze znane Krzywdy ci nie zrobią za te twoje grzechy Mogłeś wciąż pozostać Nowym Amsterdamem
Tygiel z ramenem i pierogami Pizzą, bajglami i falafelem Grzeją pod garnkiem tym z narodami Tu środek nocy, nad Wisłą dnieje
Słychać Alicię co dziesięć jardów Taka piosenka miliony warta Lennon nie żyje, śpiewa stu bardów A Billy Joel dla mnie nie zagrał
Ciało kochanki z matki obliczem Jest przyjacielem wróg mego wroga Francuski prezent fala kołysze Prom jest za darmo a wolność droga
Sześćdziesiąt guldenów za kawałek ziemi Wszystkie twe ulice w świecie dobrze znane Krzywdy ci nie zrobią za te twoje grzechy Mogłeś wciąż pozostać Nowym Amsterdamem
Tysiąc języków, tysiąc wież Babel Witamy w naszej globalnej wiosce Wieżowce cienia nie dają prawie King Kong zabity, czy masz to w Polsce?
Na każdej ścianie jakiś pikasiak Zamelduj mamie, że w MoM-ie byłeś Za dobrą pracę jest dobra płaca Napiwek nawet automat przyjmie
Harry i Sally trawią pastrami Gekko policzył wszystkie faktury Pochód na moście, lecz nie ma na nim Majakowskiego ani Stachury
Sześćdziesiąt guldenów za kawałek ziemi Wszystkie twe ulice w świecie dobrze znane Krzywdy ci nie zrobią za te twoje grzechy Mogłeś wciąż pozostać Nowym Amsterdamem
Sześćdziesiąt guldenów za kawałek ziemi Wszystkie twe ulice w świecie dobrze znane Krzywdy ci nie zrobią za te twoje grzechy Mogłeś wciąż pozostać Nowym Amsterdamem Olsztyn, 7-13.01.2024
Czego można słuchać obecnie w olsztyńskim eterze? Przede wszystkim UWM FM! Dziś wieczorem słuchać nie mogłem, bo byłem w tym radiu. A może wręcz przeciwnie – jako gość audycji Pawła Jarząbka „Szafa z muzyką”, mogłem słuchać bardziej.
Paweł nie nauczył mnie angielskiego (bo mnie go nie uczył, wbrew temu, co mi się po latach wydawało) i nie nauczył mnie niemieckiego (bo się nie przykładałem). Paweł nie redagował mi tekstów w gazecie i ja jemu też nie redagowałem tekstów, bo pracowaliśmy w różnych działach. No to nie pozostało nam nic innego, jak pogadać o muzyce.
Wybierając piosenki do audycji, zacząłem z listą pół tysiąca swoich tłumaczeń. Po pierwszej redukcji było 130 pozycji. Po drugiej 30. Po ostatecznej konsultacji z moim osobistym managerem, udało się zakończyć listą 15 utworów, w tym (w wyniku cudownego olśnienia) nie tylko tłumaczonych.