Zanim wyznaczę peregrynującemu Horacemu cele na 2026 rok, podsumuję realizację planów na zakończony wczoraj rok 2025.
1. Dwa wyjazdy zagraniczne, w tym jeden do nowego kraju.
TAK
Udało się! Ciekawy tydzień w Palmie na Majorce, czyli w Hiszpanii oraz dwa tygodnie w Hanoi i okolicach, czyli w Wietnamie (to 39. kraj na mojej liście peregrynacji).
2. Dwa weekendy krajowe.
NIE
Wprawdzie było tradycyjne wrześniowe byczenie się na Mazurach, ale na drugi wypad zabrakło już czasu.
3. Co najmniej 25 tłumaczeń, w tym dokończenie dwóch albumów The Beatles.
TAK
Udany rok, aż 36 tłumaczeń, a dwa albumy Beatlesów zgodnie z planem.
„Yellow Submarine” w 56. rocznicę wydania, album nie tylko przetłumaczony, ale i nagrany w całości:
„Help!” w 60. rocznicę, też nagrany w całości:
I na dokładkę odnowiony po 10 latach (a okazją było 50-lecie) album „Wish You Were Here”:
4. Co najmniej trzy własne utwory.
TAK
Plan wykonany z nawiązką, chociaż tylko jeden utwór powstał w całości w minionym roku.
Przed każdą Jałtą jest Monachium
Tu tylko słowa moje, muzyka Jacek Kaczmarski.
To nie był napad
Ponownie użyłem muzyki z 2022 roku.
Ziuk pociągiem wraca, teraz to się zacznie
Ponownie użyłem muzyki z 2020 roku (ale taki był plan, bo to utwór w dwóch częściach, a w ogóle fragment większej, trzynastoczęściowej całości).
Nic nie uważam
Ponownie użyłem muzyki z 2022 roku.
Był jedenasty listopada
I to jest jedyny przygotowany od podstaw w 2025 roku utwór:
I przecież są jeszcze trzy utwory, których teksty napisałem wprawdzie w styczniu 1988 (!), ale muzykę dokończyłem, poprawiłem dopiero w minionym roku.
5. Jakikolwiek występ publiczny.
TAK
Po latach znów Fa w Kulce. Dla odmiany fragment, w którym to ja jestem akompaniatorem, czyli wspieram Jacka na basie:
6. Co najmniej 15 koncertów w kraju i za granicą.
NIE
Nie wiem, jak do tego doszło, ale 14 to jest mniej niż 15… Nie będę kombinować i nie dodam spektaklu w wodnym teatrze lalek (gdzie było dużo muzyki na żywo).
Koncert roku? Trudno wybrać, bo udało się być na samych fajnych występach, więc przez szacunek wskażę SBB, oglądanych i słuchanych z pierwszego rzędu.
7. Co najmniej 3 wizyty w teatrze, w tym w Olsztynie.
TAK
Skoro nie policzyłem sobie wodnego teatru lalek w Hanoi do koncertów, to śmiało zaliczam go do tej kategorii. Oprócz tego w Olsztynie w Teatrze Jaracza „Krzyżacy” w reżyserii Jana Klaty, a w Warszawie w Studio Buffo „Mistrz i Małgorzata” w reżyserii Janusza Józefowicza.
8. Jeden nowy odcinek historii Polski.
TAK
To już IX część cyklu, w którym pierwsze słowo postawiłem w 2013 roku!
9. Utwór z cyklu Horacje Peregrynacje.
NIE
Miałem ambitne plany związane z Wietnamem, ale ostatnią rzeczą w tak intensywnym mieście, jak Hanoi jest pisanie tekstów…
10. Rejestracja co najmniej 20 nowych piosenek.
TAK
Moje domowe studio nagraniowe pracowało pełną parą:
- 37 zupełnie nowych nagrań,
- 26 utworów zarejestrowanych ponownie.
Różne są powody nowych nagrań:
- upamiętnienie zmarłego niedawno artysty (co zdarza się ostatnio coraz częściej…),
- rocznica mojego tłumaczenia (sam dla siebie jestem już klasykiem, obchodzę własne dziesiąte rocznice),
- przygotowanie po latach w końcu w miarę poprawnej wersji (człowiek się ciągle uczy, uczy, uczy...),
- od kilku dni – przygotowanie wersji z perkusją.
Ostatnie nagranie 2025 roku, instrumentalne:
Realizacja 70 proc. Słabiej niż przed rokiem, ale bywało gorzej, choć i lepiej (mam rozstrzał od 40 do 80 proc.).
Plany na rok 2026, nic oryginalnego.
1. Dwa wyjazdy zagraniczne.
2. Dwa weekendy krajowe.
3. Co najmniej 30 tłumaczeń, w tym połowa The Beatles.
4. Co najmniej trzy własne utwory.
5. Jakikolwiek występ publiczny.
6. Co najmniej 15 koncertów w kraju i za granicą.
7. Co najmniej 3 wizyty w teatrze, w tym w Olsztynie.
8. Jeden nowy odcinek historii Polski.
9. Utwór z cyklu Horacje Peregrynacje.
10. Rejestracja co najmniej 30 nowych piosenek.

